czwartek, 31 maja 2012

Egipt - Kraina początków - cz. 1

Zapraszamy do nowego cyklu foto reportaży Anny Przybycińskiej poświęconego dawnemu Egiptowi, Krainie wielu początków - starożytnej kultury, Starego Przymierza oraz chrześcijańskiego monastycyzmu.

Oswojona historia


Egipt. Kraina słońca, oaza letniego wypoczynku i zapierających dech zabytków starożytnej kultury. Nawet na nas oswojonych z widokiem wieżowców robią one wrażenie. Niby uczymy się o tej starożytnej kulturze już od szkoły podstawowej, ale dopiero zobaczenie na własne oczy i dotknięcie tych kamieni uzmysławia jak bardzo była rozwinięta.


Wiara w życie pozagrobowe stała się przyczyną stworzenia wspaniałych grobowców, tych kutych w skale, które można zwiedzać w dolinie Nilu i tych stawianych z ciosanych bloków kamiennych, jak piramidy w Gizie. W zamkniętych i zabezpieczanych licznymi przegrodami komnatach składano nie tylko zmumifikowane i osłonięte ozdobnymi, w tym złotymi, maskami ciało faraona, ale również przedmioty codziennego użytku – łodzie, rydwany, naczynia, zboże,  ozdoby. Miały one służyć władcy w pośmiertnym życiu. Na ścianach uwieczniano historię władcy, codzienne życie w Egipcie, a także formuły, które miały mu pomóc przejść drogę w zaświatach i odpowiedzieć na pytania bogów. Choć dzisiaj brak perspektywy i przedstawienie postaci z profilu wydaje się być dość prymitywne warto zwrócić uwagę, że w ikonografii wykorzystujemy egipski sposób przedstawiania osób najważniejszych, jako wyższych i mniej ważnych, jako niższych.

Dość bogaty panteon bogów przyczynił się do powstania rozbudowanych kompleksów świątynnych. Na ich podstawie i dzięki zapisom na ścianach można wyczytać całą mitologię i dowiedzieć się o wysokim rozwoju nauk m.in. astronomii i medycyny. W świątyni w Kom Ombo (II w p.n.e.) przedstawiono na przykład narzędzia stosowane przez medyków i rodzącą kobietę, zaś orientacja starożytnych budowli wskazuje na dobrą znajomość układu gwiazd i planet. Z tej perspektywy inaczej się patrzy na Mojżesza i zesłane przez Boga plagi egipskie, które doprowadziły do uwolnienia ludu Izraela z niewoli. Choć imię Mojżesza nie przetrwało w zapisach hieroglificznych, nie ma się temu co dziwić. Wielokrotnie w historii wymazywano imiona osób, także faraonów, którzy w jakiś sposób narazili się kolejnym władcom. Wymazanie imienia było jakby śmiercią człowieka i największą karą, jaka mogła spotkać zmarłego – to śmierć jego duszy.

Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden szczegół. Gdy w pierwszych wiekach chrześcijaństwo dotarło do Egiptu, to właśnie starożytne budowle bywały wykorzystywane, jako kościoły. Dlatego w niektórych do dziś zachowały się nisze do przygotowania darów i krzyże wyryte na ścianach (np. w świątyni Izydy w Philae). Zaś wyobrażenia bóstw np. bogini Izydy karmiącej Horusa mogły być inspiracją dla pierwszych ikonopisów do stworzenia ikony Matki Bożej karmiącej Jezusa.

kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć foto prezentację


  ==> zobacz pozostałe odcinki "Kraina początków"
 
Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

poniedziałek, 28 maja 2012

Ex Oriente Lux - Etiopia, po raz piętnasty

Zapraszamy do wysłuchania kolejnego odcinka audycji Radia Watykańskiego z cyklu "Ex Oriente Lux" autorstwa o. Rafała Zarzecznego SJ poświęconej Etiopii. Dziś czwarta część opowieści o stolicy kraju - Addis Abebie.




==> Przeczytaj i posłuchaj więcej o Etiopi 

czwartek, 24 maja 2012

Ikony Danyły Mowczana we Wrocławiu

26 maja o godz. 16:30 w Katedrze Kościoła Greckokatolickiego Podwyższenia Krzyża Pańskiego we Wrocławiu, Pl. Biskupa Nankiera 15A, będzie miało miejsce otwarcie wystawy ikon Danyły Mowczana, ukraińskiego ikonopisa młodego pokolenia. Wystawa będzie dostępna do oglądania do 10 czerwca 2012.


  







Niedawno na naszej stronie prezentowaliśmy sylwetkę Danyły Mowczana, przy okazji prezentacji lwowskiej galerii Iconart w Tyńcu.

Blaski Ziemi Świętej, cz. 8

Zapraszamy do zapoznania się z ostatnią częścią w wirtualnej podróży po kraju Chrystusa i Jego uczniów za sprawą cyklu foto reportaży Anny Przybycińskiej zatytułowanego "Blaski Ziemi Świętej".

Żyjące miasto


Nie da się patrzeć na Jerozolimę tylko od strony historii. To miasto żyje tu i teraz życiem mieszkańców i przybyszy różnych wyznań. Dawny teren świątyni zajmują muzułmanie, którzy wznieśli tu meczet Skały i Al Aksa (najdalszy). Wyróżniają się one w panoramie miasta, wyraźnie odcinając się od szarej, i raczej płaskiej zabudowy. Meczet Skały kryje w sobie miejsce składania ofiar całopalnych z czasów świątyni Salomona i Heroda. Po zniszczeniu Jerozolimy w roku 70 czczono tu Jowisza i ustawiono pomnik Hadriana, a w VII w. muzułmanie wybudowali Kopułę nad Skałą.  Meczet Al Aksa upamiętnia cudowną nocną podróż Mahometa z Mekki do Jerozolimy i wizję Nieba.

złota Kopuła Skały

Tuż obok, poniżej poziomu placu dawnej świątyni, przy jedynym dostępnym, zachodnim fragmencie murów Świątyni Jerozolimskiej modlą się pobożni Żydzi. Mężczyźni mają wydzielone miejsce po lewej stronie. Przystępując do modlitwy przywiązują do czoła i lewego ramienia pudełeczko z fragmentem Tory (tefilin) oraz nakładają chustę modlitewną (tałes). Często można tu zobaczyć uroczystość „Bar micwa”, gdy 13 letni chłopiec staje się dorosły w świetle przepisów religijnych i uroczyście, pierwszy raz publicznie czyta Torę wniesioną uprzednio w uroczystym, tanecznym pochodzie i osłoniętą zdobnie haftowaną tkaniną. Kobiety z odległości obserwują całe wydarzenie obrzucając następnie dzieci cukierkami. Miejsce modlitwy przy murze przeznaczone dla kobiet jest mniejsze, z prawej strony, ale wcale to nie znaczy, że są one mniej pobożne. Młode i starsze, w sukienkach i mundurach. Cicho, z książeczkami, stojąc lub siedząc szepczą swoje modlitwy… Modlitwy kobiet na całym świecie są takie same.

Dzielnica ortodoksyjnych Żydów w wieczornej porze to jak podróż w czasie. Ulice prawie puste. Kobiet nie widać wcale. Mężczyźni przemykają w długich, lśniących chałatach jak na filmach sprzed wojny. Robią to jakby się gdzieś bardzo spieszyli. Kilku małych chłopców z długimi pejsami coś krzyczy za nami. Takich niewiernych jak my można opluć i wyzwać, więc może dobrze, że nic z tego nie rozumiemy. Aby nie prowokować założyłyśmy długie spódnice i chustki na głowę, wszystko jak najbardziej szarobure. Bo kobieta ma być skromna. Choć ortodoksi nie uznają państwa Izrael, nie służą w wojsku, są pełnoprawnymi obywatelami kraju. Żyd – chrześcijanin, starający się o powrót na stałe do kraju przodków, może nie otrzymać obywatelstwa. Cóż, taki paradoks…

Niedaleko Jerozolimy powstał Instytut Pamięci Yad Vashem. Upamiętnia on 6 mln Żydów zamordowanych w czasie II Wojny Światowej. To tu Sprawiedliwi Wśród Narodów Świata do dziś sadzą drzewka pokoju. Jedną trzecią z nich została posadzili Polacy. W Sali Pamięci, którą jak pamiętamy nawiedził Jan Paweł II, płonie wieczny ogień a z tablic można wyczytać nazwy obozów zagłady. Mnie najbardziej poruszyła sala upamiętniająca dzieci. Prowadzi do niej schodzący pod ziemię korytarz. Ciemności rozświetlają pojedyncze migotliwe światełka odbijające się od luster tak, że trudno powiedzieć ile ich jest. Lektor wyczytuje imię, wiek dziecka i miejsce śmierci. Na ścianach kilka zdjęć. Nie można tędy przejść obojętnie. Oby nigdzie i nigdy więcej coś takiego się nie powtórzyło!


kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć foto prezentację


  ==> zobacz pozostałe odcinki "Blaski Ziemi Świętej"
 
Tekst i zdjęcia: Anna Przybycińska

poniedziałek, 21 maja 2012

„Oblicza ikony" - wystawą nagrodzoną

W Konkursie na Najciekawsze Wydarzenie Muzealne 2011, organizowanym przez Podlaski Oddział Stowarzyszenia Muzealników Polskich dwie wystawy z bialskiego muzeum zdobyły uznanie jury. W kategorii wystawa Violetta Jarząbkowska otrzymała nagrodę główną za wystawę „Oblicza ikony. Ukraińskie i polskie ikony współczesne” oraz wyróżnienie za wystawę „Bezkresne piękno Podlasia. Stanisław Baj – malarstwo. Artur Tabor – fotografia”. Wystawa „Oblicza ikony. Ukraińskie i polskie ikony współczesne” została zrealizowana we współpracy z Katedrą Sztuki Sakralnej Lwowskiej Narodowej Akademii Sztuk Pięknych, której kierownikiem jest prof. Roman Wasyłyk oraz ze środowiskiem twórczym Droga Ikony, założonym przez ojca Jacka Wróbla SJ. Była to pierwsza prezentacja prac studentów i dyplomantów Katedry Sztuki Sakralnej LNASP w Polsce.



Źródło: Muzeum Południowego Podlasia